MOŻEMY UBIEC NOWOTWÓR

O znaczeniu badań, które pozwalają na bardzo wczesne wykrycie zmian nawet tych przednowotworowych, a także m.in. o 12 sposobach na zdrowe życie rozmawiamy z dr Pawłem Koczkodajem, Zastępcą Kierownika Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.

Często słyszymy taki termin – profilaktyka pierwotna i profilaktyka wtórna. Co to znaczy?

To prawda, często mówiąc o profilaktyce rozróżniamy jej dwa rodzaje. Profilaktyka pierwotna opiera się o działania mające na celu całkowite bądź maksymalne ograniczenie czynników, które zwiększają ryzyko chorób. O profilaktyce wtórnej mówimy, kiedy podejmujemy działania mające na celu możliwie najwcześniejsze wykrycie choroby i podjęcie leczenia.

To znaczy, że ja sam mogę uchronić się przed rakiem?

W dużej mierze tak. W przypadku chorób nowotworowych – i nie tylko – profilaktyka ma ogromne znaczenie. Badania naukowe pokazują, że nawet ponad 90% wszystkich nowotworów jest zależna od czynników zewnętrznych, na które my sami mamy wpływ. Genetyka to jedynie 5-10%. Doskonałym przykładem profilaktyki pierwotnej w kontekście nowotworów jest ochrona przed dymem tytoniowym, który jest jednym z najsilniejszych kancerogenów – czynników bardzo mocno zwiększających ryzyko zachorowania – nie tylko na raka płuca (dym tytoniowy przyczynia się m.in. do zachorowania na 15 różnych rodzajów nowotworów). Przykładem profilaktyki wtórnej są np. badania przesiewowe – mammografia, cytologia czy kolonoskopia, które pozwalają na bardzo wczesne wykrycie zmian – nawet tych przednowotworowych. Badając się regularnie, możemy nawet wręcz ubiec nowotwór.

Celem działań określanych jako profilaktyka pierwotna jest zmniejszenie zachorowalności na raka. Czy możemy podać kilka przykładów najczęściej wykrywanych w Polsce nowotworów i powiedzieć jak wygląda – na czym polega – profilaktyka pierwotna w ich przypadku?

W Polsce jednym z najczęściej występujących nowotworów jest rak płuca – w populacji mężczyzn jest najczęstszym nowotworem, natomiast wśród kobiet – drugim, zaraz po raku piersi. Jeśli natomiast spojrzymy na najczęstszą nowotworową przyczynę zgonów, będzie to rak płuca w przypadku obydwu płci. Główny czynnik ryzyka zachorowania na ten nowotwór to oczywiście palenie papierosów. Szacuje się, że nawet około 90% wszystkich zachorowań spowodowanych jest właśnie przez tytoń. W tym przypadku profilaktyka pierwotna jest bardzo kompleksowa – począwszy od prawa ograniczającego możliwość promocji, reklamy, a także używania wyrobów tytoniowych w wielu miejscach publicznych, poprzez edukację zdrowotną, a skończywszy na zdrowotnych ostrzeżeniach obrazkowych na paczkach papierosów czy kampaniach medialnych. Pomimo tych wysiłków, nadal około jedna czwarta dorosłych Polaków pali papierosy.

Czy rak jelita grubego jest również często wykrywany?

Tak – rak jelita grubego to również jeden z najczęstszych w Polsce nowotworów, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn (pierwsza trójka). Profilaktyka pierwotna w tym wypadku dotyczy przede wszystkim zachowania odpowiedniego poziomu aktywności fizycznej i zdrowej diety. Profilaktyka wtórna, to wykonanie kolonoskopii – badania wykonywane u kobiet i mężczyzn zwykle w przedziale wiekowym 55-64 lata raz na około 10 lat.

Czy były prowadzone badania naukowe, które rzeczywiście sprawdziły wpływ np. diety, czy ruchu fizycznego na zachorowalność na nowotwory?

Oczywiście. Istnieje bardzo wiele badań naukowych potwierdzających ochronny wpływ aktywności fizycznej czy zdrowej diety w kontekście nowotworów, ale także innych chorób cywilizacyjnych, takich jak np. cukrzyca, choroby serca, otyłość. Jak możemy przeczytać w tegorocznym raporcie Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk, pt. Niedostateczny poziom aktywności fizycznej w Polsce jako zagrożenie i wyzwanie dla zdrowia publicznego – brak regularnej aktywności fizycznej jest przyczyną co najmniej 17 chorób przewlekłych, w tym chorób nowotworowych. Autorzy przywołują również wyniki badań pokazujące, że regularny ruch może wiązać się ze spadkiem częstości zgonów z powodu chorób nowotworowych o około 25-30%, a w przypadku mężczyzn o najwyższej wydolności fizycznej nawet o 25-59%.

A co z dietą?

W przypadku diety dysponujemy również bardzo szeroką wiedzą. Wiemy, że zdrowa dieta to ważny czynnik chroniący nas przed wieloma nowotworami. Może wydawać się to truizmem, ale dieta bogata m.in. w produkty pełnoziarniste, warzywa i owoce (z przewagą tych pierwszych), produkty nieprzetworzone, a jednocześnie uboga w przetworzone mięso, mięso czerwone, sól, słodzone napoje – to jeden z ważniejszych elementów zdrowego stylu życia. Nieprawidłowa dieta w połączeniu z brakiem aktywności fizycznej przyczynia się do otyłości, która sama w sobie jest chorobą, a dodatkowo bardzo mocno zwiększa ryzyko występowania m.in. wielu nowotworów, np. raka piersi. Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć także o alkoholu, który często również stanowi element naszej diety. Nie ma bezpiecznej dla naszego zdrowia dawki alkoholu – każda, nawet najmniejsza ilość alkoholu ma potencjał rakotwórczy, niezależnie od rodzaju napoju alkoholowego, który spożywamy.

To znaczy, że piwo szkodzi tak samo jak wódka?

Obecny w obydwu napojach alkohol – etanol szkodzi tak samo. Oczywiście, mocniejsze alkohole – takie jak wódka – mają dużo większe stężenie etanolu, jednak pijąc piwo nie możemy sądzić, że pozostaje to bez znaczenia dla naszego zdrowia – pomimo, że często można spotkać się z opinią, że piwo to nie alkohol itp.

Wiele czynników społeczno-kulturowych, jak i postaw wobec zdrowia, niekorzystnie wpływa na poziom skuteczności profilaktyki – ograniczając tym sposobem jej zasięg. W społeczeństwie funkcjonuje wiele stereotypów i nieprawdziwych przekonań wokół problematyki zachorowania na raka. Kto najskuteczniej mógłby edukować Polski i Polaków w tym zakresie: lekarze pierwszego kontaktu, przychodnie, ministerstwo?

To bardzo trudne pytanie, na które wciąż poszukiwana jest odpowiedź, a raczej odpowiedzi, ponieważ wydaje się, że nie ma jednego, dobrego rozwiązania.

Dlaczego?

Skuteczna edukacja zdrowotna powinna być skrojona „na miarę”. Nie można kierować takiego samego komunikatu do kobiet i mężczyzn, do dzieci i dorosłych, do zdrowych i chorych – można by wymieniać tak długo. Na pewno istotną kwestią jest rozpoczęcie edukacji zdrowotnej od najmłodszych lat. Taka edukacja powinna być obecna przez cały okres kształcenia i zmieniać się wraz z odbiorcą. Jest też kwestia samej formy przekazu i kanału komunikacji. Obecnie publikowane są badania, mówiące nam, że w przypadku młodzieży, drukowane materiały edukacyjne są właściwie zupełnie nieskuteczne. Fakt ten zupełnie nie dziwi, biorąc pod uwagę, że dzisiejsza młodzież żyje już zdecydowanie bardziej w świecie cyfrowym niż analogowym. Bardziej mogą dziwić sytuacje ciągłego podejmowania prób edukowania młodzieży np. przy pomocy papierowych ulotek.

Czy promowanie zdrowego stylu życia przez znanych sportowców, aktorów, celebrytów, blogerów to dobry pomysł? Czyli przez pięknych młodych i bogatych… z drugiej strony co ma sobie myśleć ten statystyczny Polak, nie jestem ani młody, ani bogaty … no może urodą nie ustępuję – nie pomyśli to nie dla mnie?!

To obecnie bardzo popularny trend, aby w edukację angażować osoby znane i popularne – niekoniecznie związane ze światem medycyny czy zdrowia. Taki model edukowania ma na pewno sens, jednak chciałbym zwrócić uwagę na jego akcyjność – zwykle chodzi o czasową aktywność w mediach. Jedną z największych bolączek edukacji zdrowotnej w Polsce jest właśnie jej akcyjność i rozproszenie. Kampanie z udziałem znanych osób powinny być uzupełnieniem dla stabilnej, ugruntowanej edukacji zdrowotnej od najmłodszych lat, opartej o dowody naukowe – o czym wspominałem wcześniej.

Twoje zdrowie w Twoich rękach” – to często używane prze lekarzy sformułowanie kierowane do pacjentów. Czy warto je powtarzać?

Uważam, że tak i warto jest uświadamiać, że nasze zdrowie w największej mierze zależy od nas samych – od tego jaki styl życia prowadzimy. System opieki zdrowotnej, lekarze, leki itd. znajdują się na dalszym planie. Pierwsi jesteśmy my sami, jeśli sami nie będziemy chcieli zadbać o swoją aktywność fizyczną, dietę, czy prawidłową masę ciała, nikt inny za nas tego nie zrobi.

Ilu z 12 sposobów na zdrowe życie Pan prywatnie przestrzega i czy z którymś ma Pan szczególny problem?

Staram przestrzegać się wszystkich, które mnie dotyczą – wykonywanie badań przesiewowych jest jeszcze przede mną, natomiast m.in. szczepienie przeciwko WZW B już za mną. Jedno z moich ulubionych zaleceń dotyczy aktywności fizycznej – lubię być w ruchu, realizacja tej rekomendacji leży więc w mojej naturze. Największy problem sprawia mi utrzymanie regularności posiłków, a także ograniczanie cukru, jednak drobnymi krokami – drogą ewolucji, a nie rewolucji – również i tutaj zaczynam odnosić sukcesy. W przypadku zdrowego stylu życia istotnym jest budowanie nawyków, które stają się naszą zdrową codziennością.

Bardzo zachęcam do zajrzenia na stronę 12 sposobów na zdrowie – www.12sposobownazdrowie.pl gdzie można zapoznać się ze wszystkimi dwunastoma rekomendacjami Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

W ramach programu #ZdrowieDlaPłocka do dyspozycji naszych czytelników są dwie infolinie telefoniczne:
– onkologiczna (22) 546 33 77
– pulmonologiczna (22) 431 23 50

Przewiń do góry
Skip to content